Krok 1 - Co zabrać na rejs?
Co i dlaczego powinno znaleĽć się w Twoim worku żeglarskim?
Czapka (najlepiej dwie), szalik, rękawice (najlepiej narciarskie) – na morzu jest ZIMNO, nawet na ciepłych akwenach wiatr potrafi wyssać z człowieka całe ciepło, szczególnie w nocy. Nie wspominaj±c o tym, że spędzenie kilku godzin na pokładzie bez czapki, a w towarzystwie porywistego wiatru, to proszenie się o zapalenie ucha.
Polar i ciepłe skarpetki – jak wyżej.
Krem przeciwsłoneczny z naprawdę silnym filtrem – chociaż morze to nie góry, z uwagi na wiatr bardzo łatwo jest spalić sobie przez nieuwagę skórę na słońcu.
Latarka i zapasowe baterie – latarka jest nieoceniona w nocy, gdy trzeba ubrać się i wyj¶ć na wachtę nie budz±c kolegów ¶pi±cych na kojach obok.
Solidny sztormiak i kalosze (fachowo zwane kotwicami) – pamiętajcie, że sztormiak to nie tylko kurtka, ale także spodnie. Kombinacja wysokiej fali i deszczu daje efekt porównywalny do bycia przez kilka godzin oblewanym zimn± wod± za pomoc± szlaucha. Taki „kombinezon kosmiczny” jest niezbędny, by móc pojawić się na pokładzie w gorsz± pogodę.
Ciepły ¶piwór – na morzu marznie się znacznie bardziej, niż na l±dzie, zwłaszcza w nocy. Kombinacja wiatru i wilgoci powoduje, że organizm wychładza się bardzo szybko. Zimowy ¶piwór w lato to często jedyna szansa na to, żeby nie szczękać zębami po zej¶ciu z nocnej wachty.
Ręczniki (dużo ręczników) – na morzu łatwo się zamoczyć, a trudno wyschn±ć. Suszenie rzeczy, zwłaszcza w warunkach sztormowych, to także robota głupiego. Dwa dodatkowe ręczniki pozwol± ci zachować wysoki komfort żeglowania nawet w czasie sztormu.
Małe plastikowe torebki – maj± dwa podstawowe użycia. Po pierwsze, można zapakować w nie wszystko to, co zabrali¶my ze sob± na rejs, zwłaszcza ubrania. Pomaga to uchronić je od wilgoci (a ta jest wszędzie, zwłaszcza w trakcie rejsów bałtyckich). Po drugie, odpowiedni ich zapas pozwoli nam łatwiej przetrwać ataki choroby morskiej. Zamiast spędzać godziny rzygaj±c przypiętym do relingu, możemy chorować pod pokładem, a potem tylko pozbywać się „towaru”.
Scyzoryk, najlepiej scyzoryk żeglarski – nóż jest na jachcie czym¶ nieocenionym. Dobrze jest kupować go w sklepie żeglarskim – noże żeglarskie s± zwykle „bardziej nierdzewne” niż inne, a do tego dysponuj± zwykle kilkoma niezwykle przydatnymi „dĽinksami”, których nie u¶wiadczych nawet w najlepszym Victorinoxie.
To chyba już cały niezbędnik młodego żeglarza. Pozdrawiam!