Krok 1 - Podróże - od czego zacząć?
Podróż z dziećmi, szczególnie, gdy są małe, jest bardzo dużym wyzwaniem – organizacyjnym i emocjonalnym. Maluchy nie mogą się doczekać, rodzice zapinają wszystko na ostatni guzik, czemu towarzyszą nerwy, a ta atmosfera udziela się dzieciom. Warto więc dobrze przygotować się do wspólnych wypraw, aby czerpać z nich jak najwięcej przyjemności.
Przed wyjazdem dobrze jest sprawdzić, jak wygląda lokalne zaopatrzenie w te produkty, których na co dzień używamy, do których przyzwyczajone są dzieci (soki, obiadki w słoiczkach, pieluchy, itd.). W razie wątpliwości, czy w najbliższej okolicy dostaniemy potrzebne nam zakupy, zabierzmy ze sobą niewielki zapas, który pomoże przetrwać pierwsze dni poza domem, zanim poznamy okolicę.
Zanim zapakujemy pół domu, sprawdźmy, jaką infrastrukturą dla dzieci dysponują nasi gospodarze na miejscu. Czy zabrać ulubiony rower, czy też lepiej wypożyczyć go na miejscu? Czy w restauracji w ośrodku wypoczynkowym są krzesełka dla małych dzieci? Czy na miejscu jest świetlica, w której wyświetlane są filmy dla dzieci w pochmurne i deszczowe dni? Może warto zabrać wówczas ulubiony film naszego dziecka?
Rozpoznanie terenu ułatwia planowanie wyjazdu.
Pakując walizki, pamiętajmy o tym, aby znalazł się w nich ulubiony kocyk maluszka, bez którego nie umie zasnąć, oraz ukochany miś czy lalka. Zmiana miejsca pobytu jest wspaniałym przeżyciem, często długo oczekiwanym, a dziecku łatwiej będzie się przyzwyczaić do nowego otoczenia, jeśli zabierzemy ze sobą przypominające mu dom takie właśnie drobne, lecz jak ważne dla niego przedmioty.
Niezbędne w trakcie podróży z dziećmi rzeczy spakujmy do bagażu podręcznego – picie dla malców, coś zdrowego do jedzenia (mieszczącego się łatwo w małej rączce, łatwego do konsumpcji w trakcie jazdy po nierównej drodze), mleko dla malucha, obiadek, itd. Gdy czeka nas lot samolotem, sprawdźmy na stronie internetowej linii lotniczej, co możemy zabrać ze sobą na pokład, aby potem niepotrzebnie nie przepakowywać w pośpiechu bagażu.
Przygotujmy pomysły, jak wspólnie spędzić czas – w samochodzie możemy razem słuchać ulubionej muzyki (wybierzmy ją razem z dziećmi), posłuchać bajki (spytajmy dzieci, która z bajek ucieszy wszystkie maluchy), wspólnie śpiewać czy też grać w gry słowne (np. układanie opowieści, gdy każdy z pasażerów po kolei dokłada od siebie kilka słów). Dzieci, szczególnie te, które nie przepadają za podróżami samochodem czy pociągiem,
lepiej zniosą konieczność siedzenia w miejscu w bezruchu, jeśli czas nie będzie się dłużył, nie będzie nudno. Kilkulatkom można sprawić jakiś drobny prezent, który będzie czekał w samochodzie – dziecko będzie cieszyło się nowością, wymyślało nowe zabawy – i podróż upłynie mu szybciej.
Wybierając się w podróż, zabierzmy podręczną apteczkę rodzinną – leki przeciwgorączkowe, przeciwbólowe oraz stale przyjmowane. Zapakujmy kilka plastrów, sterylne gaziki do przemycia rany, odpowiedni krem z filtrem.
Koniecznie zabierzmy ze sobą podstemplowaną książeczkę ubezpieczeniową oraz książeczkę zdrowia dziecka. Pamiętajmy także o lekach, które zażywają członkowie rodziny – koniecznie zabierzmy wystarczającą ilość lekarstw, szczególnie tych na receptę. Jeśli musimy zażywać leki w trakcie podróży, włóżmy je do bagażu podręcznego.
Gdy wybieramy się do dalekich krajów, zwłaszcza z dziećmi, z dużym wyprzedzeniem dowiedzmy się, czy potrzebne są szczególne szczepienia, poradźmy się pediatry, jak zabezpieczyć maluchy. Upewnijmy się, czy lekarz opiekujący się dzieckiem zarekomenduje planowany wyjazd, zapytajmy go o rady związane ze zdrowiem malca podczas takiej wyprawy.
W trakcie podróży być może będziemy musieli poradzić sobie z różnymi problemami zdrowotnymi. Maluchy mogą być zdenerwowane, często przyjemność z podróży odbiera im choroba lokomocyjna. Dorośli muszą stawić czoła bólom kręgosłupa czy mięśni po kilkugodzinnej jeździe w jednej pozycji, a seniorzy mogą mieć kłopoty z układem krążenia.
Na chorobę lokomocyjną cierpi co piąty podróżny. U dzieci, które częściej bacznie obserwują świat zmieniający się za oknami, choroba lokomocyjna występuje znacznie częściej, a malcom trudniej sobie z nią poradzić. Napięcie psychiczne, które nierzadko towarzyszy dzieciom przed podróżą, w jej trakcie, a nawet po podróży, nasila dolegliwości związane z chorobą lokomocyjną – bóle i zawroty głowy, nudności, wymioty.
Objawy te mogą zepsuć najlepiej zaplanowaną podróż zarówno dzieciom, jak i dorosłym. Dolegliwości występują niezależnie od środka lokomocji (samochód, autobus, pociąg, samolot, statek, prom). Pojawiają się nagle – od uczucia dyskomfortu i zimnych potów, poprzez zawroty głowy, po wymioty. Zazwyczaj choroba lokomocyjna uspokaja się wraz z ustaniem ruchu, a im więcej podróżujemy, tym łatwiej przystosujemy się do bycia „w ruchu”. Podstawowymi objawami choroby lokomocyjnej są nudności, wymioty i bóle głowy. Ich przyczyną jest brak porozumienia między narządem wzroku i błędnikiem – zawodzi wtedy sterowanie płynące z narządu równowagi. Skutkiem tego jest dezinformacja pochodząca z ważnych dla zachowania równowagi narządów zmysłów, mamy wrażenie kołysania się, nudności.
Jak wybrać optymalne miejsce w trakcie podróży?
- samolot – najlepsze będzie miejsce przy skrzydle; zaraz po zajęciu fotela skierujmy nawiew powietrza na twarz
- pociąg – usiądźmy na przodzie wagonu, przy oknie, zawsze przodem do kierunku jazdy pociągu
- statek/prom – wybierzmy kabinę na przodzie lub po środku statku bądź na górnym pokładzie
- samochód – najskuteczniejsze jest prowadzenie auta albo zajęcie miejsca przy kierowcy (pamiętajmy o ograniczeniach dla dzieci)
Kilka ważnych wskazówek
- nie czytaj w trakcie jazdy
- skup się na horyzoncie, na oddalonym, stałym punkcie/obiekcie
- trzymaj głowę opartą na zagłówku
- unikaj alkoholu i ostrych dań i nie jedz zbyt obfitego posiłku przed podróżą
- w trakcie podróży możesz podjadać krakersy lub napić się gazowanego napoju, aby pomóc „uciszyć” żołądek, jeśli nadejdzie choroba lokomocyjna
- co ok. 2 godziny zrób kilkunastominutowe przerwy, żeby rozprostować nogi i wywietrzyć pojazd
- nie pal w trakcie podróży
- przed wyjazdem nie zmieniaj odświeżacza powietrza na nowy, intensywny zapach, nie szoruj pulpitu silnie pachnącymi środkami, itd.
Jak wygrać z chorobą lokomocyjną?
Oczywiście, pomimo tej dolegliwości, chcielibyśmy cieszyć się wspólną podróżą. Już dzień przed wyjazdem warto przyjąć Vertigoheel, złożony lek homeopatyczny w postaci tabletek podjęzykowych i kropli doustnych. Zastosowany przed podróżą znosi objawy choroby lokomocyjnej, nie działa przy tym nasennie i nie upośledza zdolności do prowadzenia pojazdów. Vertigoheel skraca czas trwania zawrotów głowy, zmniejsza ich nasilenie
i częstotliwość. W skład leku wchodzą: cocculus – znoszący dolegliwości, takie jak osłabienie i zawroty głowy; conium – korzystnie wpływający na zawroty głowy w każdej pozycji; ambra – łagodząca nadmierną drażliwość oraz petroleum – pomocny w przypadku nudności. Taka kombinacja pozwala, przy zmniejszonej dawce poszczególnych składników leku, uzyskać pozytywny efekt leczniczy.
Leczenie rozpoczynamy zwykle jeden dzień przed podróżą i kontynuujemy w czasie podróży. Dzieciom poniżej 3 roku życia podajemy ½ tabletki 3 razy dziennie podjęzykowo. W przypadku nasilenia dolegliwości podajemy co 30 minut pół tabletki leku przez cały czas podróży, jednak nie więcej niż 6 tabletek na dobę. Dzieci powyżej 3. roku życia otrzymują 1 tabletkę na dawkę. Dorośli powinni zwiększyć dawkę leku do 3 tabletek 3 razy dziennie na dobę zarówno przed podróżą, jak i w jej trakcie.
Uszy.
Kłopoty z uszami dotyczą szczególnie osób podróżujących samolotem. Różnica ciśnień w komorze ucha środkowego występująca podczas startu i lądowania samolotu może nas narazić na przykre doznania. Czujemy wówczas zatykanie się uszu. Co wtedy robić? Zazwyczaj pomaga po prostu przełknięcie śliny. Możemy także nabrać powietrza i przy zamkniętej buzi wypuścić je uszami. Gdy na pokładzie są małe dzieci, zadbajmy o to, aby w trakcie startu i lądowania podać im picie z butelki albo smoczek do ssania (ssanie zapobiega zatykaniu uszu).
Osoby borykające się wcześniej z przewlekłym lub ostrym zapaleniem uszu powinny – jeśli to możliwe – odłożyć podróż do czasu poprawy sytuacji w obrębie nosogardzieli (podróż samolotem z chorym uchem jest niebezpieczna dla ucha i naraża nas na bardzo nieprzyjemne i silne doznania bólowe w czasie lotu).
Podróżnicy mający kłopoty z chorobami uszu przed podróżą powinni odstawić mleko i jego przetwory, a także ograniczyć w diecie cukier, jego produkty oraz białe pieczywo.
Nie krócej niż dwa tygodnie przed podróżą włączamy Lymphomyosot (złożony lek homeopatyczny w postaci tabletek podjęzykowych i kropli doustnych), który ma działanie drenujące, oraz Euphorbium comp. S (homeopatyczny aerozol do nosa). W czasie dolegliwości bólowych dobrze jest stosować Traumeel S – lek ten podany doustnie poprawi sytuację ogólnoustrojową, uśmierzy ból, zadziała przeciwzapalnie. Przestrzegając diety i zaleceń, powinno się nam udać zmniejszyć lub uniknąć przykrych doznań.
Mrówki i mróweczki....
W przypadku wystąpienia dolegliwości związanych z przebywaniem w jednej pozycji w czasie długiej podróży, należy pamiętać o możliwości powstania zastojów żylnych oraz zwiększonym ryzyku powstania zakrzepów żylnych i zatorów. Dlatego też osoby cierpiące na żylaki, z tendencją do obrzęków kończyn dolnych powinny zasięgnąć porady lekarskiej w kwestii dawkowania leków przed podróżą.
W trakcie podróży, nie tylko samolotem, pamiętajmy o wykonywaniu ćwiczeń stóp i w miarę możliwości częstych zmianach pozycji ciała – wstawanie, krótkie spacery między siedzeniami (kiedy podróżujemy samolotem). Skuteczny bywa także masaż okolicy łydek z użyciem maści Hamamelis-Heel S. W przypadku skłonności do obrzęków dobrze jest zastosować Hamamelis-Homaccord w kroplach.
Przed podróżą i w jej trakcie trzeba dużo pić (najlepiej wodę niegazowaną), aby zapobiec zagęszczeniu krwi.
Gdy serce ściska...
U starszych osób podróż wiąże się z zawrotami głowy, które rzutują często na niewłaściwą pracę serca i układu krążenia. W takich przypadkach
pomocny będzie Vertigoheel (złożony lek homeopatyczny w postaci tabletek podjęzykowych i kropli doustnych), który redukuje nasilenie i częstotliwość zawrotów głowy.
Gdy starszy podróżnik obawia się uczucia ucisku w klatce piersiowej z powodu napięcia emocjonalnego związanego z podróżą, można wesprzeć organizm, podając Cardiacum-Heel (złożony lek homeopatyczny w postaci tabletek podjęzykowych).
Warto wówczas pamiętać o dolegliwościach bólowych zlokalizowanych w okolicy serca, pochodzących z kręgosłupa. W trakcie podróży koniecznie „rozprostowujemy” kręgosłup, wykonując ćwiczenia poprawiające jego pracę. To odświeży, rozbudzi i doda nam energii.
Jesteśmy na miejscu
Przemieszczając się z miejsca na miejsce, zaburzamy codzienne rytuały – pory posiłków, snu, relaksu. Każda dłuższa podróż, bez względu na środek transportu, ogranicza swobodę ruchu, a dodatkowo wiąże się zazwyczaj ze zmianą klimatu (góry, morze), strefy czasowej. Zaburzamy wówczas naturalne rytmy biologiczne, życiowe. Po przybyciu na miejsce dobrze jest więc wsłuchać się w organizm i dać mu chwilę odpoczynku.
Oj, boli...
Jeśli zmuszaliśmy nasze ciało do utrzymania przez dłuższy czas niewygodnej pozycji, nie zadbaliśmy o przerwy podczas jazdy, a do tego stresowaliśmy się korkami, możemy odczuwać bóle kręgosłupa oraz mięśni (szczególnie, jeśli przypadła nam rola „dzielnego kierowcy”). Aby złagodzić te dolegliwości, można zastosować Traumeel S w maści, która usuwa przyczyny bólu mięśni i stawów. Maść nanosimy na bolące miejsca rano
i wieczorem (można także na noc zrobić opatrunek z maści). Najlepiej zastosować lek, gdy poczujemy ból.
Następnego dnia po długiej podróży zrewanżujmy się naszemu ciału odrobiną sportu – popływajmy, zagrajmy wspólnie z dziećmi w piłkę nożną, wybierzmy się na rower. Tylko uważajmy, by nie przeforsować naszego organizmu.
Tyle przeżyć...
Uczucie niekończącej się podróży towarzyszy nam często, pomimo dotarcia do celu, a nawet dłużej. Nasz organizm potrzebuje bowiem aklimatyzacji.
Na miejscu możemy mieć kłopoty z zasypianiem, przystosowaniem się do nowej sytuacji. Na takie zmiany szczególnie wrażliwe są maluchy – mogą czuć się zagubione po przybyciu na miejsce. Uszanujmy to i nie starajmy się tego pierwszego dnia na siłę powracać do stałych, tak potrzebnych dziecku schematów obowiązujących w domu. Jeśli maluszek ma kłopoty z zasypianiem w nowym miejscu, niech wyjątkowo zaśnie wtulony w nasze ramiona, a nie sam w nowym pokoju, albo niech uśnie na wspólnym, wieczornym spacerze.
Jeśli zazwyczaj bardzo przeżywamy każdy wyjazd, a potem potrzebujemy czasu na odreagowanie, kilka dni przed podróżą i po przybyciu na miejsce można przyjmować Valerianaheel (złożony lek homeopatyczny w postaci kropli doustnych), aby ułatwić sobie zasypianie w nowych warunkach, zniwelować niepokój.