Krok 1 - Nie jest tak źle
Nie jestem wprawdzie specjalistką w tej dziedzinie ale z pewnoscią to nie jest depresja. Faktycznie jesli objawy sa takie jak opisujesz, to sytuacja nie jest latwa i nie powinnaś jej bagatelizować ale nie zalamuj sie niczym i nie wmawiaj sobie najgorszego. Z tego co napisałas wywnioskowalam ze masz lub mialas jakies problemy rodzinne (przemoc itd) byc moze to własnie te przykre sytuacje tak na Ciebie działają, kiedys ich tak nie odczuwalas bo bylas mlodsza i mniej rozumialas, a teraz kiedy dorastasz wiesz juz wiecej i martwisz sie o siebie i innych. To co Ci dolega to nie depresja ale mimo wszystko powinnas pojsc z tym do lekarza aby zwyczajnie pomogl Ci przezwyciezyc stres a moze nie przezwyciezyc a nauczyc sie radzic sobie z nim w trudnych chwilach. Jestes młodą dziewczyna i jeszcze wiele przed Toba milych ale i ciezkich chwil dlatego nalezy nauczyc się czuć siebie i swoje emocje. Jeśli jestes słaba i tego nie potrafisz nie wstydz sie bo to normalne. Po prostu wybierz sie do specjalisty. Na początek moze to byc zwykly lekarz rodzinny albo pedagog, psycholog. Mysle ze juz sama rozmowa z kims takim podniesie Cie na duchu i poczujesz sie nieco silniejsza. Pozniej jesli tylko bedziesz chciala to nauczysz sie wszystkiego i opanujesz zle uczucia. Musisz znalezc cos co pomoze Ci sie jakos tak uspokoic i wyciszyc i zobaczysz bedzie dobrze! A moze masz jakies pasje ktore chcesz realizować? Jesli tak to poddaj sie im i tam wyładowuj swoją energie. Naprawde mowie Ci to nic powaznego, nie masz sie czym przejmować! Sama kiedys przechodzilam czas "czarnych ubran, różnych wyrzeczen, dołków bez wiekszego powodu itd" ale kazdy z nas to ma w okresie dojrzewania wiec i Tobie przejdzie jesli odpowiednio do tego podejdziesz. Nic sie nie martw, głowa do góry!