Krok 1 - Zakupy to nienajlepsze lekarstwo na stresy.
Reagujesz jak większość kobiet. Gdy jest nam źle, smutno, gdy od rana pada, a my w pracy dostałyśmy "zrypkę" od szefa - co robimy? Wybieramy się na zakupy. A jak nie na zakupy to chociaż do fryzjera, czy kosmetyczki. Odwieczna, sprawdzona miliony razy i niewątpliwie bardzo skuteczna broń na stres. I wszystko jest dozwolone dla każdego, ale w granicach normy. Z tego co piszesz nie jesteś pewna czy granicę tej normy już przekraczasz, czy jeszcze nie. Dobrze jednak, że zauważyłaś to dość szybko. Z mojego punktu widzenia leczenie się zakupami codziennie, to już jest pewnego rodzaju problem. Próbowałaś przestać? Zrobić sobie wolne od biegania po sklepach? Próbowałam czymś to zastąpić? Jeżeli tak - i nie przyniosło to oczekiwanych skutków - obawiam się, że może to być pewien objaw zakupoholizmu. Uzależnienie od zakupów to nowy trend, stąd trudno dokładnie określić, kto już jest uzależniony, a kto jeszcze nie. Jednak pamiętaj, że to Ty najlepiej wiesz co się z Tobą dzieje. Jeżeli masz prawdziwe wątpliwości - zgłoś się do terapeuty. Psychologia już od pewnego czasu zajmuje się tą kategorią uzależnień. Na pewno uzyskasz tam wyjaśnienia, porady i w razie potrzeby fachową pomoc. Pamiętam, że nigdy nie jest za późno by dać sobie pomóc. Trzymam kciuki i wierzę, że wszystko będzie dobrze.