
Pytanie: Witajcie, jestem tu nowy, więc Wybaczcie, jeśli zrobię coś nie tak, ale muszę Was prosić o poradę.
Poznałem na portalu randkowym fajną Dziewczynę: inteligentną, rozsądną, ciepłą, bezpretensjonalną itd. Ze zdjęcia też można wywnioskować, że jeślibyśmy się spotkali, to Spodobałaby mi się i Byłaby dla mnie pociągająca. Korespondencja przez internet układa nam się dobrze, zaczęliśmy poruszać temat spotkania "na żywo".
Tylko że problem w tym, że ja zorientowałem się , że Ona ma jeszcze jedno konto na tym samym portalu (osoba o prawie takim samym nicku jak Ona i identycznych wszystkich danych osobowych, które się wpisuje do swojego profilu i przekopiowanej charakterystyce dodała mnie do swoich "ulubionych"), i używa tego konta naprzemienne z tym, z którego pisuje do mnie. Czyli np. jednego wieczoru Ona wchodzi na to "nasze" konto i pisze do mnie, ja Jej natychmiast odpisuję, następnego wieczoru Ona wchodzi na to drugie konto i tam pewnie koresponduje z kim innym albo szuka kogo innego, a do mnie nie odpisuje, chociaż jest na necie, i wie, że ja do Niej napisałem, albo z łatwością Mogłaby się dowiedzieć, czyli nie odpisuje nie dlatego, że nie Ma czasu.
Po co mieć dwa konta na tym samym portalu? Bo dwa konta na różnych portalach mają sens: na jednym portalu poznaje się np. Janka, Krzysia i Zdzisia, a na drugim Józka, Tomka i Zenka, czyli będąc na dwóch portalach podwaja się liczbę osób, które można poznać. Ale co do dwóch kont na tym samym portalu, to nie przychodzi mi do głowy żadne inne zastosowanie, jak tylko to, żeby móc korespondować z różnymi facetami w taki sposób żeby oni nawzajem o sobie nie wiedzieli. Bo jak wchodzę na Jej wizytówkę przypisaną do tego konta, z którego Ona pisze do mnie, to komputer mi pokazuje, że ostatnio Była zalogowana dokładnie wtedy, kiedy dostałem od Niej ostatni list, i wtedy sobie myślę, że najwyraźniej Ona koresponduje tylko ze mną. Tylko, że tak naprawdę Ona koresponduje jeszcze z kimś, tyle tylko, że z innego konta. To tak jakby mieć jednego chłopaka w parzyste dni tygodnia a drugiego w nieparzyste - nie spotkają się.
Ja rozumiem, że nie mam monopolu na kontakty z Nią - nie padło to sakramentalne "kocham cię" po którym można żądać wierności od Ukochanej Osoby, domyślam się też, że takie są obecnie obyczaje na portalach randkowych, że lojalność nie jest w cenie, ale zabolało mnie, że Ona nie jest ze mną szczera i zadała sobie trud, żeby ukryć przede mną , że ma kogoś innego albo kogoś innego szuka.
Co Wy byście zrobili na moim miejscu? Poprosić Ją o wyjaśnienia i dać szansę się wytłumaczyć, czy dać sobie z Nią spokój? Nie chciałbym tak z góry przekreślić tej znajomości, naprawdę wydawało mi się, że Mamy wiele wspólnego, ale boję się , że Ona jakoś się wytłumaczy (np. że tamto konto to było Jej stare konto i właściwie to Ona z niego już nie pisze do nikogo ani nikogo przez nie nie szuka, ale jeszcze czasem ktoś do niej coś napisze na ten adres, a Ona tam wchodzi tylko z ciekawości, żeby zobaczyć, kto to), a tak naprawdę, to Ona ma jeszcze więcej takich kont, o których już nie będę wiedział i dalej będzie mnie robić w balona? Może lepiej uznać, że skoro są wątpliwości co do tego, czy Ona Zasługuje na zaufanie, to znaczy, że nie Zasługuje?
Podpowiedzcie mi, co zrobić?
Z góry dziękuję za pomoc w tak delikatnej sprawie.