login
hasło
wyloguj
Twój profil
wyloguj
Dodaj helpa
wyloguj
Poproś o helpa
wyloguj
Rejestracja
liczba helpersów: 729, liczba helpów: 1514
Pytania od Helpersów
Ciekawe strony
Nowi Helpersi
Najlepiej oceniane porady
Ja po środku
autor: Abderytka
Tkwię w głupiej sytuacji. Potrzebuję obiektywnej opinii i spróbuję bezstronnie opisać moje położenie. Moja przyjaciółka rozstała się z chłopakiem, który w miarę rozwoju a potem psucia się ich związku stawał się moim dobrym kumplem, zaznaczam, że poznałam go przed tym jak zaczęli być razem. On po rozstaniu całował się z moją koleżanką, którą poznał, gdy kiedyś przyszedł po mnie. Nie miałam na to wpływu, bo byli znajomymi, ale gdy on przestał być z moją przyjaciółką chciał spróbować z kimś innym. Teraz moja przyjaciółka chce, żebym ograniczyła kontakt z tym chłopakiem ze względu na to, że już z nim nie jest, że ją zranił. To nieprawda. Obserwowałam jak psuje się ich związek i wina leży 80:20 po jej stronie. Teraz cierpi przez to, że nie są razem i zrzuca winę na niego, obarcza tym wszystkich naookoło i przytacza ich wypowiedzi mnie. Chciałam jej pomóc i wspierałam ją tak długo aż nie zarządała, żebym w pierwszej wersji zerwała a potem ograniczyła kontakt z moim kumplem. Tłumaczyłam jej, że to co było między nimi jest niezależne od mojej relacji z nim i jeśli była w tym jakas jego wina to już dostał za to ode mnie ochrzan, ale ona nie ma prawa ingerować w moje znajomości. Jeśli chodzi o dziewczynę, z którą się całował, czasem spotykamy się większą grupą, ze wspólnymi znajomymi, czego moja przyjaciółka też nie toleruje, bo uważa że jest to zdrada z mojej strony, że widuję się i bawię z nią i jej byłym. Już sama nie wiem co o tym myśleć, do tej pory stałam przy swoim, ale już tak mną zakręciła, że zaczynam się nad tym zastanawiać. Czy ma prawo tego ode mnie wymagać? Proszę o jakąś opinię i sposób na ten dziwny problem...
Powiązane pytania
Powiązane helpy